Także dla chrześcijan i dla wierzących harcerzy, pomimo nadziei zmartwychwstania, w świetle wiecznych ambicji i celów, zdarzenie takie jak dzisiejsze jest prawdziwym dramatem, wstrząsem. Trudno uwierzyć, że Bożej Opatrzności coś nie umknęło, że dobry Bóg nie traci naszych losów z oczu.
Trzeba będzie już zaraz stanąć ze służbą pociechy, wsparcia u boku nie tylko krewnego, sąsiada, ale u boku Narodu. Być do dyspozycji Ojczyzny i Kościoła przechodzących - każde na swoją miarę - kryzys, moment próby.
Druh Przewodniczący polecił nam na te dni poświęcone w szczególny sposób Golgocie Wschodu znaki żałoby w umundurowaniu - nabiorą one nowego znaczenia. Mam jednak niezależnie od decyzji naszych Władz, które zapadną w tych dniach, prośbę do Was "na gorąco": o mundury. Załóżcie je w te smutne dni, aby przechodzący mimo, żyjący tuż obok
wiedzieli, że mogą na Was liczyć. Nie na gotowe odpowiedzi i rozwiązania, których nikt z nas nie ma, ale na dyspozycyjność harcerki, harcerza.
W niezbadany sposób w przeddzień Niedzieli Miłosierdzia Niebo nam to miłosierdzie okazuje. Tym bardziej musimy być razem, wspierać się, podejmować wieloraką służbę.
Niech nasza postawa w tych chwilach będzie szczególnie czytelna.
Dajmy świadectwo także tym, w jaki sposób modlimy się za zmarłych. Requiescant in Pace.